Pózny gotyk
Schyłek gotyku, który pojawił się w złotnictwie polskim później aniżeli w architekturze, pokrywa się z okresem pomyślnego rozwoju kraju. Uwarunkowały to rozmaite przyczyny. Po zakończeniu wojny trzynastoletniej nastały czasy wprawdzie nie całkowitego spokoju, ale można powiedzieć pewnego przygaśnięcia konfliktów i sporów. Równocześnie wskutek odzyskania północnych terenów z Gdańskiem, zajętych przez Krzyżaków, ożywił się handel, wpływając pomyślnie na rozwój gospodarczy kraju, który rozkwitał pod rządami Jagiellonów. Był to okres, w którym Polska zajmowała poważne miejsce jako jeden z liczących się krajów Europy i utrzymywała ożywione kontakty międzynarodowe. Powszechnie wiadomo, że omawiane lata stanowiły złoty wiek polskiej kultury i sztuki, a określenie to odnieść można i do rzemiosła artystycznego. Dla złotnictwa „jesień średniowiecza" stanowiła jedną z najchlubniejszych kart dziejów. Przede wszystkim zachowała się bardzo duża ilość zabytków. Można zaryzykować twierdzenie, że z okresu późnego gotyku dotrwała do naszych czasów większa liczba obiektów aniżeli z XIII - XIV w. i pierwszych trzech ćwierci XV stulecia. Wyroby te z reguły reprezentują wysoki poziom artystyczny, który wyraża się w dobrze wyważonych proporcjach i z umiarem stosowanej, czasami bardzo bogatej dekoracji. Umiejętności techniczne czynnych w Polsce złotników były w czasach późnego gotyku tak wysokie, że właściwie nie spotyka się dzieł, które by nas nie zadowalały z tego punktu widzenia. Jeśli chodzi o środowiska, nadal przodującą rolę odgrywał Kraków, a obok stolicy Gdańsk, Poznań i inne miasta, jak Lwów, Warszawa, Wilno. Znakomicie rozwijało się też złotnictwo na oderwanym od Polski Śląsku, gdzie kwitło ono we Wrocławiu, a uprawiane było również w Nysie, Raciborzu, Cieszynie i innych ośrodkach. Złotnictwo w wymienionych środowiskach miało już w tym okresie charakterystyczne odrębne cechy, które obserwować możemy wyraźnie, naturalnie w większych ośrodkach tego kunsztu. Co więcej, scharakteryzować można warsztaty, a nawet działalność znanych nam z nazwisk twórców, jak Marcina Marcińca w Krakowie, Jakuba Bartha w Poznaniu czy Andrzeja Heideckera we Wrocławiu. Z punktu widzenia stylu omawiany okres w większości wypadków cechuje posługiwanie się formami późnogotyckimi.